Od dekady łączą ludzi pieśnią i tradycją
Dziesięć lat wspólnego muzykowania, pielęgnowania tradycji i promowania regionalnego dziedzictwa – tak można podsumować działalność Powiatowego Zespołu Regionalnego "Jemioła", który świętuje dziś jubileusz 10-lecia.
To dekada pełna muzyki, spotkań, koncertów i pracy na rzecz zachowania lokalnych tradycji oraz pieśni. Wydarzenie było okazją do wspomnień, podsumowań i podziękowań dla wszystkich osób, które przez lata tworzyły i wspierały zespół.
W imieniu starosty sokólskiego Piotra Rećko, swoim własnym, Zarządu Powiatu Sokólskiego oraz wszystkich radnych składamy gratulacje z powodu tak pięknego jubileuszu, dziesięciolecia. Dziękujemy za wzbogacanie życia powiatu sokólskiego w pieśni. Tam, gdzie śpiewa „Jemioła”, jest wysoki poziom artystyczny, cieszą się ludzie, a jednocześnie przechowuje się wieść gminna. Na dalsze lata życzymy pięknych jubileuszy i kolejnych okrągłych rocznic – mówił Jerzy Białomyzy.
Cieszę się, że przyszedł taki czas, że zespół „Jemioła” świętuje 10 lat działalności. Ten zespół powstał dzięki małżeństwu Państwa Dębków, którzy go prowadzą i dzięki którym osiąga sukcesy. Należą im się ogromne gratulacje za to, że przetrwali te 10 lat. Życzę, aby w następnym dziesięcioleciu osiągali kolejne sukcesy, ale przede wszystkim, żeby czerpali satysfakcję ze wspólnego śpiewania – dla siebie i dla mieszkańców naszego powiatu- mówił.
Muzyka w moim życiu była zawsze, od dzieciństwa. Z mężem ponad 20 lat temu zakładaliśmy, że kiedyś stworzymy taki regionalny zespół, który będzie pokazywał nasz region i jego kulturę muzyczną, ludową. I udało się – wspominała Ewa Dębko.
Przyszli przyjaciele, przybyli znajomi. Zespół narodził się w Sokólskim Ośrodku Kultury. Gdyby nie mój mąż Zbigniew, tego zespołu pewnie by nie było. Były różne chwile, również trudniejsze, ale on zawsze przyjeżdżał na próby, pomagał nam, prowadził koncerty i właściwie organizował wiele rzeczy. Jemu zawdzięczamy bardzo dużo – podkreślała założycielka „Jemioły”.
Bardzo dużo zawdzięczamy również staroście sokólskiemu Piotrowi Rećko, który otworzył swoje ramiona i przyjął nas pod skrzydła powiatu. Od tamtej pory jesteśmy Powiatowym Zespołem Regionalnym i bardzo dobrze nam się tutaj pracuje. Nigdy nie miałam ograniczeń ani repertuarowych, ani organizacyjnych – mówiła Ewa Dębko.
Została garstka osób, na których zawsze mogłam polegać. To jest piękne, bo spotykamy się jak mała rodzina. Różnie się dzieje, ale zawsze staramy się być razem. Jest to dla mnie ogromna radość – zaznaczała dyrygentka.
Ludowych utworów często nie znajdzie się w gotowych opracowaniach, które pasowałyby do „Jemioły”. Znając tych ludzi, piszę te opracowania tak, aby były jak najlepsze właśnie dla tego zespołu – wyjaśniała.
Nie mam poczucia, że któryś koncert był ważniejszy, a któryś mniej ważny. Raz było lepiej, raz gorzej, ale nigdy nie schodziliśmy poniżej pewnego poziomu – zaznaczyła Ewa Dębko.
Chciałabym podziękować moim artystom. Oni poświęcają bardzo dużo - swój czas rodzinny i prywatny, żeby przyjechać na próby i pracować ze mną. To, że wciąż im się chce, jest naprawdę wyjątkowe – dodała Ewa Dębko.