Dożynki to jeden z tych momentów w roku, kiedy można na chwilę zatrzymać się i podziękować tym, dzięki którym na naszych stołach nie brakuje chleba. W Ostrowiu tego dnia szczególnie mocno wybrzmiały słowa uznania dla rolników – ich codziennej, wymagającej pracy, która trwa niezależnie od pogody, pory roku i zmieniających się warunków.
Uroczystości rozpoczęły się od modlitwy. W cerkwi pw. św. Jana Teologa oraz w kościele pw. św. Stanisława Biskupa i Męczennika mieszkańcy dziękowali za tegoroczne plony i prosili o błogosławieństwo na kolejny rok.
Jak podkreślał podczas liturgii proboszcz prawosławnej parafii, ks. Wiktor Tetjurka, troska o ziemię i plony może być również obrazem troski o człowieka. Tak jak rolnik pielęgnuje swoje pole, aby wydało dobry plon, tak człowiek powinien dbać o swoje „pole duszy”.
Z kolei ks. Andrzej Horaczy, proboszcz parafii pw. św. Stanisława Biskupa i Męczennika, zwrócił uwagę na wyjątkową rolę rolnika. Jak mówił, każdy rolnik jest w pewnym sensie pracownikiem Pana Boga. Człowiek sieje i wykonuje swoją pracę, ale nie ma wpływu na wszystko, co wydarzy się później. O wzroście zboża, pogodzie i ostatecznie o udanych zbiorach decydują również czynniki, których człowiek nie jest w stanie kontrolować.
Te słowa nabrały szczególnego znaczenia właśnie podczas dożynek – święta, którego symbolem jest chleb powstały z pracy ludzkich rąk, ale także z tego, co daje natura.
Podczas oficjalnej części uroczystości burmistrz Dąbrowy Białostockiej Artur Gajlewicz zwrócił się przede wszystkim do rolników.
Drodzy rolnicy, bo dzisiaj wasze święto i wam się należy pierwsze Grand Prix i pierwsze miejsce – mówił, dziękując gospodarzom za ich codzienny trud.
Burmistrz podkreślał, że rolnictwo jest fundamentem naszego bezpieczeństwa żywnościowego. Nawiązał również do słów obu duchownych, wskazując, że choć człowiek sieje i pracuje na polu, ostatecznie potrzebuje także Bożego błogosławieństwa.
Przypomniał również słowa św. Jana Pawła II: „Bogu dziękujcie, ale ducha nie gaście”, życząc mieszkańcom, aby to przesłanie pozostało z nimi nie tylko podczas dożynek, ale przez cały rok.
Burmistrz podziękował też władzom powiatu sokólskiego, które wsparł organizacyjnie przygotowanie wydarzenia.
Dziękuję serdecznie za współpracę dla Powiatu Sokólskiego i za scenę, na której odbędzie się część artystyczna – mówił podczas dożynek burmistrz Artur Gajlewicz.
Podczas dożynek w Ostrowiu szczególnie mocno wybrzmiały słowa wdzięczności skierowane do rolników. Jerzy Białomyzy, reprezentujący Zarząd Powiatu Sokólskiego, podkreślał, że dożynki są czasem, kiedy po miesiącach ciężkiej pracy można na chwilę odłożyć codzienne obowiązki i wspólnie świętować.
Jest czas zbioru, jest czas świętowania i dzisiaj jest ten czas. Cieszę się, ze dopisała pogoda i goście – mówił członek Zarządu Powiatu Sokólskiego.
Zaznaczył, że w centrum tego święta są przede wszystkim gospodarze – ludzie, których codzienna praca często pozostaje niezauważona, choć jej efekty odczuwamy wszyscy. To właśnie rolnicy, niezależnie od pogody i warunków ekonomicznych, każdego dnia dbają o to, aby na naszych stołach nie zabrakło żywności.
W imieniu starosty Piotra Rećko, własnym oraz Zarządu Powiatu Sokólskiego chciałbym podziękować za to, że dzięki państwu, mieszkańcy powiatu i ich rodziny mogą żyć bezpiecznie – podkreślił.
Jerzy Białomyzy zwrócił uwagę, że bezpieczeństwo żywnościowe nie jest czymś oczywistym. Stoi za nim ciężka, codzienna praca tysięcy gospodarzy, którzy każdego roku podejmują ryzyko związane m.in. z pogodą, kosztami produkcji i niepewnością co do wysokości zbiorów.
Tegoroczny sezon – jak zauważył – również nie należał do łatwych.
Chociaż ten rok był trudny, jeżeli chodzi o zbiory, to jednak rolnicy dali radę. Gratulujemy! – mówił, składając gospodarzom wyrazy uznania.
Podkreślił również, przy takich okazjach można nie tylko podziękować za plony, ale również spotkać się, porozmawiać i wspólnie celebrować zakończenie kolejnego rolniczego roku.
Podczas dożynek głos zabrał również Paweł Wnukowski, radny Sejmiku Województwa Podlaskiego, który podkreślił, że dożynki są świętem o wielowiekowej tradycji, będącym podziękowaniem za dar chleba i ciężką pracę gospodarzy.
Wasza ciężka praca, drodzy gospodarze, przyczyniła się do tego, że każdego dnia możemy cieszyć się ze świeżego chleba i z tego, że nie jesteśmy głodni – mówił.
Zwrócił uwagę, że choć dzięki nowoczesnym technologiom praca na roli jest dziś łatwiejsza niż przed wiekami, nadal wymaga ogromnego poświęcenia i zaangażowania.
Do rolników i mieszkańców zwrócił się także przewodniczący Rady Miejskiej w Dąbrowie Białostockiej Adam Wojteczko. Podkreślił, że tegoroczne dożynki odbywają się w wyjątkowo gościnnej i bogatej wsi Ostrów.
Ciężka praca rolnika trwa przez cały rok, ale dzisiaj, w Święto Dziękczynienia, to czas, kiedy wy, rolnicy, możecie odpocząć i odetchnąć – mówił.
Życzył gospodarzom siły i wytrwałości na kolejny rok oraz podziękował za ich codzienną pracę. Szczególne słowa uznania skierował do Jana Radziewicza, sołtysa, radnego, rolnika i strażaka, który wraz z mieszkańcami oraz druhami OSP był mocno zaangażowany w przygotowanie uroczystości.
Sołtys Ostrowia, Jan Radziewicz, podziękował wszystkim, którzy przyczynili się do organizacji dożynek. Szczególne słowa skierował do strażaków OSP Ostrów oraz druhów z OSP Brzozowo-Kolonia, a także wszystkich mieszkańców i osób, które włączyły się w przygotowanie wydarzenia.
Bez was wszystkich nie byłoby tego wydarzenia – podkreślał, dziękując za zaangażowanie i wspólną pracę. Na koniec życzył wszystkim udanej zabawy.
Ważną rolę podczas tegorocznych dożynek w Ostrowiu odegrali również starostowie dożynkowi – Marek i Halina Raducha, mieszkańcy Ostrowia i rolnicy prowadzący rodzinne gospodarstwo. Oboje są związani z tą miejscowością od urodzenia. Jak podkreślali, pełnienie funkcji starostów było dla nich szczególnym wyróżnieniem – i to już po raz czwarty.
Jednym z najważniejszych momentów dożynkowego ceremoniału było niesienie chleba do cerkwi i kościoła, a następnie przekazanie go gospodarzowi uroczystości. Dla państwa Raduchów ten symbol miał szczególne znaczenie, ponieważ sami na co dzień pracują na roli.
Niesienie chleba do cerkwi, do kościoła, a także rozdawanie tego chleba gospodarzowi, burmistrzowi, to ogromny zaszczyt i satysfakcja. To znak, że już po żniwach, że w tym roku udało się zebrać plony – podkreślali.
A powodów do satysfakcji nie brakowało, choć tegoroczny sezon rolniczy nie należał do najłatwiejszych. Państwo Raduchowie doskonale wiedzą, ile pracy i niepewności kryje się za bochenkiem chleba, który podczas dożynek trafia na ołtarz.
Na uczestników czekały również występy artystyczne, Turniej Wsi, prezentacje tradycji żniwnych, stoiska Kół Gospodyń Wiejskich, pokazy kulinarne i lokalne produkty.
Dożynki w Ostrowiu były jednak nie tylko czasem oficjalnych przemówień i podziękowań. Przede wszystkim stały się okazją do wspólnego spotkania i dobrej zabawy.
Wśród uczestników była Alicja Morawiec, która nie kryła zadowolenia z tegorocznego święta.
Bardzo fajnie się bawię. Jestem mieszkanką Ostrowia, tak więc jestem szczęśliwa, że zawsze przybywający się bawią. Mam nadzieję, że i w tym roku tak będzie – mówiła.
Zapytana o to, co najbardziej podoba jej się podczas dożynek, wskazała na atmosferę i ludzi.
Otoczenie. Ludzie dają mi poczucie spokoju i pogody – podkreśliła.
Na brak powodów do zadowolenia nie narzekali również inni uczestnicy. Wiesiek z Dąbrowy Białostockiej zwracał uwagę przede wszystkim na pogodę i wyjątkową atmosferę.
Wszystko jest wspaniale. Pogoda dopisała – pan burmistrz chyba ją zamówił, bo przecież na imprezach w Dąbrowie zawsze pada deszcz, a dzisiaj mamy akurat piękną aurę. Naprawdę jest świetnie. Jest wesoło, głośno i ludzi jest dużo. To naprawdę bardzo udana uroczystość – mówił z uśmiechem.
Jednym z ważnych punktów dożynkowego spotkania były stoiska Kół Gospodyń Wiejskich, gdzie można było zobaczyć lokalne produkty, tradycyjne potrawy i kulinarne dziedzictwo regionu.
Janusz z Ostrowia nie miał wątpliwości, że gospodynie przygotowały swoje stoiska na najwyższym poziomie.
– Przygotowanie jest na bardzo wysokim poziomie. To rzadkość, chociaż trzeba przyznać, że podczas tego typu uroczystości nasze panie z gminy Dąbrowa Białostocka zawsze spisują się na medal – mówił.
Ważnym punktem tegorocznych dożynek było również stoisko Ochrony Ludności i Obrony Cywilnej (OLiOC) przygotowane wspólnie z Komendą Powiatową Państwowej Straży Pożarnej w Sokółce. Była to okazja, aby nie tylko porozmawiać z przedstawicielami służb, ale przede wszystkim dowiedzieć się, jak zachować się w sytuacjach zagrożenia.
Jak wyjaśniał Damian Lewicki, pracownik Referatu Zarządzania Kryzysowego Starostwa Powiatowego w Sokółce, Wydziału Zdrowia i Spraw Publicznych, celem obecności na dożynkach było przede wszystkim zwiększanie świadomości mieszkańców.
Naszym celem jest przypominanie mieszkańcom, jak ważna jest świadomość na temat zagrożeń, które mogą wystąpić, w szczególności w naszym powiecie. Każda chętna osoba może do nas podejść, zadać pytanie oraz porozmawiać na interesujący ją temat – mówił.
Na stoisku można było porozmawiać zarówno o potencjalnych zagrożeniach, sytuacjach kryzysowych, jak i szeroko rozumianym bezpieczeństwie. Szczególną uwagę poświęcono plecakowi ewakuacyjnemu – jego wyposażeniu i temu, dlaczego warto mieć przygotowany podstawowy zestaw rzeczy, który może okazać się niezbędny w przypadku konieczności szybkiego opuszczenia domu.
Mieszkańcy mogli również spróbować swoich sił w udzielaniu pierwszej pomocy, poznając podstawowe zasady reagowania w sytuacji, gdy czyjeś zdrowie lub życie jest zagrożone.
Po części oficjalnej przyszedł czas na muzykę i wspólną zabawę. Na scenie zaprezentowała się Szkolna Orkiestra Dęta ze Szkoły Podstawowej w Dąbrowie Białostockiej, a następnie publiczność mogła posłuchać Pięciu Tenorów, Zespołu Ad Rem oraz solistów.
To jednak nie koniec muzycznych emocji. Wieczorem dożynkowa scena ponownie ożyje. O godz. 19:00 wystąpi zespół Golden Hit, godzinę później publiczność będzie bawić się przy muzyce zespołu Zorka, natomiast o godz. 21:00 na scenie pojawi się wyczekiwana gwiazda wieczoru – Maxel.
Patronem medialnym wydarzenia była Sokółka TV.
/KP, JS, TL/