Starosta sokólski Piotr Rećko nie ukrywał, że sytuacja szpitala w Dąbrowie jest trudna, ale jednocześnie złożył jednoznaczne deklaracje dotyczące jego przyszłości.
My solennie tutaj obiecujemy, że absolutnie nie dopuścimy do tego, żeby doszło do jakichkolwiek zwolnień w szpitalu w Dąbrowie. I solennie obiecujemy jeszcze jedną rzecz, że pomimo tego ujemnego wyniku finansowego przystępujemy do kompleksowego remontu szpitala w Dąbrowie Białostockiej - mówił.
Jak zaznaczył, samorząd chce rozpocząć działania modernizacyjne, pozyskując na ten cel środki zewnętrzne. W planach jest m.in. zmiana źródła ciepła, doposażenie placówki oraz rozwój zakresu świadczeń.
To jest nasz cel. Oczywiście, że jest ciężko i mamy tego świadomość, ale damy radę – podkreślał starosta.
Dodał również, że ważne jest budowanie pozytywnego przekazu wśród pracowników:
Chciałbym, żeby pani dyrektor pojechała do swoich pracowników z takim przekazem, że absolutnie będziemy walczyć o szpital w Dąbrowie. On ma funkcjonować i ma się rozwijać.
Rećko zaznaczył przy tym, że kierunek zmian powinien być wypracowany wspólnie z kadrą placówki. Podkreślił również, że dla władz powiatu szpital w Dąbrowie ma takie samo znaczenie jak ten w Sokółce.
Dąbrowa jest dla nas w takim samym priorytecie jak Sokółka. Chcemy, żeby się rozwijała i żeby było tam jak najwięcej świadczeń - mówił.
Do sytuacji szpitala odniósł się także wicestarosta Łukasz Owsiejko, który zwrócił uwagę na wpływ debaty publicznej i informacji pojawiających się w przestrzeni internetowej na funkcjonowanie placówek medycznych.
Proszę naprawdę uważać na to, co robimy. Wszystko, co dzieje się w przestrzeni publicznej, wpływa na funkcjonowanie naszych jednostek. Pacjent dwa razy się zastanowi, czy iść do naszych szpitali. To odbija się nie tylko na Sokółce, ale również na Dąbrowie Białostockiej – podkreślał.
Jednocześnie pogratulował dyrektor SP ZOZ w Sokółce Annie Marcie Aniśkiewicz oraz całemu personelowi ich pracy. Odnosząc się do szpitala w Dąbrowie, zaznaczył, że strata finansowa wynika m.in. ze wzrostu wynagrodzeń oraz ogólnych kosztów funkcjonowania systemu ochrony zdrowia.
Wicestarosta podkreślił, że mimo trudności podejmowane są konkretne działania inwestycyjne, choć nie zawsze są one widoczne dla opinii publicznej.
Pani dyrektor podejmuje działania, może nie zawsze są one widoczne, ale chcę poinformować, co się szykuje. Już na dniach czekamy na dostarczenie ambulansu do Dąbrowy - mówił.
Wśród planowanych i realizowanych zakupów wymienił m.in. ambulans o wartości około 600 tys. zł, aparat USG za 245 tys. zł, aparat RTG, który ma zostać dostarczony do listopada 2026 roku za ponad 680 tys. zł, a także sprzęt medyczny za ponad 230 tys. zł, meble medyczne za ponad 227 tys. zł oraz sprzęt rehabilitacyjny za ponad 211 tys. zł. Dodatkowo planowana jest dostawa i montaż nowego sterylizatora wraz ze stacją uzdatniania wody.
Owsiejko stanowczo odniósł się również do pojawiających się pogłosek o likwidacji placówki.
Chcemy jasno powiedzieć, że nie mamy zamiaru likwidować szpitala. Wręcz przeciwnie – chcemy go uleczyć – zaznaczył.
Dodał, że po ustabilizowaniu sytuacji w Sokółce kolejne działania będą koncentrować się na szpitalu w Dąbrowie, jednak proces ten wymaga czasu i przemyślanej strategii.
Zwrócił także uwagę na ograniczenia systemowe i konieczność racjonalnego planowania inwestycji. Jak zaznaczył, nie może dochodzić do sytuacji, w której dwie powiatowe placówki konkurują między sobą o te same środki. Podkreślił również, że choć jego zdaniem wsparcie dla szpitali powinno być zadaniem rządu, to samorząd bierze odpowiedzialność za lokalne placówki.
Dobro szpitala powinno stać ponad podziałami. Krytyka jest ważna, ale musi być merytoryczna, a nie oparta na mitach i insynuacjach - dodał.
Głos w dyskusji zabrał także członek Zarządu Powiatu Sokólskiego Jerzy Białomyzy, który podkreślił zaangażowanie pracowników szpitala w Dąbrowie Białostockiej.
Widzę, z czym ta jednostka się boryka od dawna. Moje serdeczne gratulacje dla pracowników i pani dyrektor, którzy robią wszystko, żeby ta jednostka funkcjonowała - mówił.
Zaznaczył, że mimo trudnej sytuacji finansowej powiat będzie podejmował działania, aby mieszkańcy Dąbrowy Białostockiej nie ucierpieli. Wskazał również na konkretne rozwiązania mające obniżyć koszty funkcjonowania placówki, w tym włączenie szpitala do spółdzielni energetycznej.
Szacujemy, że rachunki za prąd mogą spaść o 30–40 procent - podkreślił.
Na zakończenie zwrócił uwagę na konieczność rzetelnego informowania opinii publicznej.
Zamiast doceniać działania zmierzające do obniżenia kosztów, w przestrzeni publicznej powielane są nieprawdziwe informacje - zaznaczył.
Dyskusja podczas sesji pokazała, że mimo trudności finansowych szpital w Dąbrowie Białostockiej pozostaje ważnym elementem systemu ochrony zdrowia w powiecie, a jego dalsze funkcjonowanie i rozwój są jednym z kluczowych priorytetów władz samorządowych.
/SM, JS/