niedziela, 13 wrzesień 2026 18:37

W Suchowoli i Okopach pamięć o księdzu Jerzym Popiełuszce wciąż łączy pokolenia

W Suchowoli i Okopach po raz kolejny spotkali się ci, dla których postać błogosławionego księdza Jerzego Popiełuszki wciąż jest czymś więcej niż tylko kartą z historii. W 79. rocznicę jego urodzin przyjechali mieszkańcy, samorządowcy, duchowni, poczty sztandarowe oraz młodzi ludzie z całej Polski. Była modlitwa, wspomnienia i pytania o to, czy wartości, którymi żył kapelan Solidarności, są dziś nadal potrzebne.

Uroczystości rozpoczęły się w Suchowoli, gdzie delegacje złożyły wieńce pod pomnikiem księdza Jerzego Popiełuszki. Wśród uczestników znaleźli się przedstawiciele samorządu powiatu sokólskiego – członek Zarządu Powiatu Sokólskiego Bożena Jolanta Jelska-Jaroś oraz radny powiatowy Janusz Wałuszko.

Tegoroczne obchody miały szczególny wymiar także za sprawą młodych uczestników ogólnopolskiego zjazdu szkół noszących imię błogosławionego kapłana. Przyjechali z różnych stron Polski, aby poznać bliżej miejsce, w którym urodził się i dorastał ich patron.

O tym, co ksiądz Jerzy może dziś powiedzieć młodemu pokoleniu, mówiła Eliza Pardyka, przedstawicielka grupy Młodzi Księdza Jerzego. Jak podkreślała, dla młodych ludzi jest on przede wszystkim autorytetem pokazującym, że można pozostać wiernym sobie, a jednocześnie być blisko drugiego człowieka.

Bardzo się cieszę, że możemy tutaj być kolejny raz, ale szczególnie cieszy mnie obecność młodych ludzi, którzy przyjechali z różnych stron Polski. Poświęcają swój wolny czas, żeby lepiej poznać życie swojego patrona. Sama wiem, jak ważną postacią jest dla mnie ksiądz Jerzy i jak wiele mi dał. My, młodzi, potrzebujemy dzisiaj dobrych autorytetów, a on pokazuje nam, że warto żyć w prawdzie i wolności, być sobą, ale jednocześnie pamiętać o innych – mówiła.

Zwróciła uwagę, że właśnie dlatego grupa Młodzi Księdza Jerzego przyjęła słowa kapłana: „Ludzi zdobywa się otwartym sercem, a nie zaciśniętą pięścią”.

To otwarte serce jest tutaj bardzo widoczne. Patrząc na ludzi, którzy przyjeżdżają do Suchowoli, widzę, że każdy z nich odnajduje w księdzu Jerzym coś ważnego – jakąś wartość, wydarzenie albo cechę, którą chce przenieść do własnego życia. To jest dla mnie niezwykle wzruszające. Myślę, że wszyscy jesteśmy dla siebie nawzajem inspiracją – dodała.

Paweł Kęska, przedstawiciel Muzeum Księdza Jerzego Popiełuszki w Warszawie podkreślał, że rodzinne strony kapłana mają wyjątkowe znaczenie dla tych, którzy próbują zrozumieć jego życie i przesłanie. Jego zdaniem historia księdza Jerzego zatacza dziś szerokie kręgi. Do warszawskiego muzeum przyjeżdżają ludzie z całego świata, szukając odpowiedzi na pytanie, jak można zwyciężać zło dobrem. Zdaniem Kęski szczególną perspektywę daje jednak poznanie miejsca, z którego kapłan wyrósł.

Chciałbym oddać głos samemu księdzu Jerzemu. Mówił, że dobro przegra wtedy, gdy zacznie posługiwać się metodami zła. Przegramy, jeśli będziemy odpowiadać nienawiścią na nienawiść czy przemocą na przemoc. Możemy natomiast zwyciężyć, nawet jeśli ta walka będzie trwała długo, jeżeli będziemy kierować się miłością, sprawiedliwością i prawdą. To przesłanie jest niezwykle aktualne i właśnie dlatego warto wracać do tego miejsca – mówił.

Wśród uczestników znalazła się również Ewa Tomaszewska, związana z Solidarnością i pamięcią o księdzu Jerzym. Jej wspomnienia mają szczególny wymiar, ponieważ sama doświadczyła pomocy kapłana w trudnych czasach.

Opowiadała, że Popiełuszko pomagał nie tylko osobom represjonowanym. Wspierał również rodziny wielodzietne, organizował żywność i odzież, pomagał w opłacaniu mieszkań, a potrzebującym dawał poczucie, że nie zostali sami.

Jestem tutaj jako przedstawicielka tych, którym ksiądz Jerzy pomagał. Mnie wyciągnął z więzienia, pomagał również wielu moim przyjaciołom z Solidarności. Tych ludzi były tysiące. Dla mojego pokolenia i dla tych, którzy przyszli później, jest to ogromne zobowiązanie. Nie chodzi tylko o to, żeby pamiętać o księdzu Jerzym, ale żeby brać pod uwagę wartości, które głosił, i próbować według nich żyć – podkreślała.

Podczas uroczystości głos zabrał również poseł na Sejm RP Dariusz Piontkowski. Przekazał uczestnikom pozdrowienia od Jarosława Kaczyńskiego, który nie mógł osobiście przyjechać do Suchowoli, a następnie odczytał skierowany do nich list.

W przesłaniu przypomniano księdza Jerzego jako kapłana, który mimo świadomości zagrożenia pozostał niezłomny i do końca wierny swojej misji. W czasach stanu wojennego, poprzez msze za ojczyznę i głoszone podczas nich homilie, dawał ludziom nadzieję i stał się sumieniem solidarnościowej Polski.

Ksiądz Jerzy oddał swoje młode życie w służbie Panu Bogu i ojczyźnie. Pełnił ją nieugięcie, niezłomnie i z pełną konsekwencją do samego końca. Przestrzegał przed nienawiścią i wzywał, by zło przezwyciężać dobrem, pokazując własnym przykładem, że można żyć w prawdzie i odwadze – odczytał Dariusz Piontkowski.

W liście podkreślono, że przesłanie księdza Jerzego nie straciło na aktualności. Prawda, sprawiedliwość, dobro, wolność i miłość – wartości, o które kapłan kazał upominać się odważnie dla siebie i innych – nadal mogą być moralnym drogowskazem.

Pod pomnikiem pojawili się także przedstawiciele Bogatyni. Burmistrz Wojciech Dobrołowicz mówił o szczególnej więzi, jaka przez lata połączyła mieszkańców jego miasta z rodzinną ziemią księdza Jerzego. W swoim wystąpieniu odniósł przesłanie kapłana do współczesnych problemów regionu związanego z kopalnią i elektrownią Turów. Jak podkreślał, przyjazd do Suchowoli jest dla nich również poszukiwaniem nadziei i siły potrzebnej do zmierzenia się z trudną przyszłością.

Przyjeżdżamy tutaj jak do swojej rodziny, bo czujemy tę więź i bliskość. Z tej ziemi wyszedł człowiek, do którego można zwrócić się w trudnych chwilach. Dzisiaj takich trudnych chwil również nam nie brakuje. Dlatego chcemy stąd czerpać nadzieję, bo ksiądz Jerzy mówił, że tylko ludzie silni nadzieją są w stanie przetrwać wszelkie trudności – mówił Wojciech Dobrołowicz.

Po złożeniu wieńców i wystąpieniach uczestnicy obejrzeli wystawę „Popiełuszko w rzeźbie”. Następnie uroczystości przeniosły się do Okopów, gdzie w samo południe rozpoczęła się polowa msza święta z udziałem pocztów sztandarowych.

W homilii ks. Mirosław Korsak z Parafii Zwiastowania NMP w Białymstoku przypomniał, że księdza Jerzego nie da się zrozumieć wyłącznie przez wydarzenia historyczne. Jego siła wynikała przede wszystkim z wiary i relacji z drugim człowiekiem.

Zwracał uwagę, że Popiełuszko potrafił być blisko ludzi i szukał z nimi autentycznego kontaktu. W czasach, gdy coraz więcej relacji przenosi się do świata telefonu i internetu, ta prostota spotkania twarzą w twarz nabiera dodatkowego znaczenia.

Ksiądz Jerzy szukał człowieka i szukał autentycznego kontaktu z nim. Dzisiaj możemy przez telefon rozmawiać godzinami, a kiedy przychodzi do prawdziwego spotkania, często zapada cisza. Bo kiedy patrzymy sobie w oczy, nie ma już udawania ani blefu. Jest autentyczność i prawda. Właśnie tej prawdy uczył ksiądz Jerzy – mówił kapłan.

W homilii pojawiło się również pytanie o znaczenie słów „zło dobrem zwyciężaj”. Jak podkreślał duchowny, dla księdza Jerzego nie były one jedynie hasłem, ale sposobem życia. Źródła tej postawy szukał w wierze i miłości płynącej z krzyża.

Na zakończenie do uczestników zwrócił się Marek Popiełuszko, prezes Fundacji Dobro i bratanek księdza Jerzego. Podziękował wszystkim, którzy od lat wracają do Okopów i Suchowoli, podkreślając, że bez ich obecności te spotkania nie miałyby takiego znaczenia.

Dziękuję Wam wszystkim, że tu jesteście i że przyjeżdżacie co roku. Niektórzy są z nami już od dziewięciu lat. Cieszę się, że możemy tutaj być razem, spotkać się, porozmawiać, a przy okazji spróbować podlaskich smakołyków. To wszystko tworzy atmosferę tego miejsca i pokazuje, że nie jesteśmy tutaj tylko na chwilę, na oficjalną uroczystość – mówił.

Podkreślił, że spotkanie w okolicach urodzin księdza Jerzego stało się czymś więcej niż coroczną rocznicą. Z czasem stworzyła się wspólnota ludzi, którzy wracają tutaj, by być razem.

Możemy porozmawiać, zobaczyć się czasami tylko raz w roku, ale dla mnie bardzo ważne jest to, że ciągle się tutaj spotykamy. Cieszę się, że mogę tu przyjeżdżać i widzieć Was wszystkich. To pokazuje, że pamięć o księdzu Jerzym wciąż żyje i że to miejsce nadal przyciąga ludzi – zaznaczył.

Wspomniał również o powstającym w Okopach muzeum księdza Jerzego. Jak mówił, idea jego utworzenia pojawiła się właśnie podczas jednej z wcześniejszych rocznic urodzin kapłana. Przez kolejne lata projekt zmieniał się i rozwijał, aż wreszcie można już oglądać powstający budynek.

Cały czas wierzę, że spotkamy się tutaj za rok podczas otwarcia muzeum, najlepiej dokładnie przy 80. rocznicy urodzin księdza Jerzego. Będę się o to modlił, żeby udało się to zrobić właśnie w okolicach 14 września. Dzisiaj możemy już zobaczyć budynek, który jeszcze niedawno był tylko projektem. Teraz nabiera realnych kształtów. Jest z zewnątrz skromny, ale będzie to duże i ważne miejsce, w którym będzie można jeszcze lepiej poznawać historię księdza Jerzego i jego przesłanie – powiedział.

Obchody zakończył koncert zespołu „Wataha pod Biało-Czerwoną”. Jednak najważniejsze tego dnia nie były scenografia, oficjalne przemówienia czy oprawa uroczystości. Byli ludzie, którzy przyjechali tutaj z potrzeby serca: starsi, pamiętający księdza Jerzego, i młodzi, którzy dopiero odkrywają jego historię. I właśnie w tym spotkaniu pokoleń najlepiej widać, że pamięć o księdzu Jerzym Popiełuszce nie jest zamknięta w książkach ani muzealnych gablotach. Wciąż jest żywa – w rozmowach, spotkaniach i wartościach, które kolejne pokolenia próbują zabrać ze sobą z tej małej podlaskiej miejscowości.

 

Kontakt


POWIATOWY DOM KULTURY W SOKÓŁCE
ul. Adama Mickiewicza 11 
16-100 Sokółka

tel: 666 828 883
e-mail: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

REGON: 388681522
NIP: 5451823249

Reklama

Czynne od pn-pt w godzinach 8:00 - 16:00
e-mail: reklama@sokolka.tv